czwartek, 28 marca 2013

Jak rzucić palenie? Jak schudnąć? Jak pokonać swoje nałogi?



           
ŹRÓDŁO: http://demotywatory.pl/3909915
Ludzka podświadomość oraz świadomość są coraz częstszym obiektem zainteresowania zarówno lekarzy, psychologów jak i ludzi, którzy chcą być zdrowi. W rzucaniu nałogów ważne są oba te pojęcia. Szczegółowe informacje o tym czym one są można znaleźć w wielu książkach (osobiście polecam "Przebudzenie" Anthonyego de Mello i "Potęgę podświadomości" autorstwa Josepha Murphyego) akademickich oraz tych związanych z medycyną Wschodu. Pojęcia te znano już w starożytności, nie były one obce żyjącym na przełomie V i IV wieku przed Chrystusem uczonym wielkiego formatu takim jak m.in:  Hipokrates i Sokrates, który wypowiedział słynne zdanie "Życie nieświadome nie jest warte tego by je przeżyć".


            Czym więc jest owa świadomość i podświadomość i co mają one wspólnego z rzucaniem palenia oraz innych nałogów? W brew pozorom pojęcia te, a raczej ich zrozumienie są kluczem. Bez ich pełnego zrozumienia nikt nie da rady się w pełni wyleczyć z żadnego nałogu. Postaram się to wyjaśnić na przykładzie Jana który nałogowo pali oraz Adama namawiającego go do rzucenia palenia. Mam nadzieję, że mój przykład pozwoli wam zrozumieć czym są świadomość i podświadomość:

            Jan codziennie pali papierosy, a kiedy od swojego niepalącego kolegi Adama słyszy zwroty typu: "od tych papierosów zachorujesz na raka płuc", "będziesz kiedyś umierał w męczarniach nie mogąc złapać oddechu" itp. słysząc zwroty tego typu Jan tylko się uśmiecha i odpowiada: "na coś trzeba umrzeć". Odpowiedź Jana jest dowodem braku świadomości. To typowa odpowiedź większości palaczy (czasem dodają do niej głupi uśmiech).
Owszem Jan może mieć wiedzę o tym,  że palenie szkodzi zdrowiu (wszak pisze się o tym w wielu miejscach) ale wiedza i świadomość to dwa różne pojęcia. Wyobraźmy sobie teraz taką oto sytuację:

Jana od kilku tygodni męczy uciążliwy kaszel, Jan męczy się tak bardzo, że postanowił iść do lekarza specjalisty. Lekarz specjalista dowiedziawszy się, że jego pacjent pali papierosy natychmiast zlecił prześwietlenie płuc. Wynik: plamy na płucach jeśli nie przestanie Pan palić to Pan umrze w przyszłości na raka. Nagle świat Jana zaczyna "wirować", Jan jest roztrzęsiony, ręce mu się trzęsą, łzy same z oczu lecą. Jan po raz pierwszy w życiu doświadczył świadomości, on już rozumie (uświadomił sobie), że palenie go zabija. Prędzej Jan tylko wiedział, że palenie jest niezdrowe, wiedział ale nic z tej wiedzy nie wynikało. Dopiero wyniki prześwietlenia były "jak kubeł zimnej wody wylany na głowę Jana". To właśnie jest ŚWIADOMOŚĆ


            Świadomość jest czymś czego nie doświadcza większość naszej populacji. Tak jak pisał Anthony de Mello w "Przebudzeniu" żyjemy mechanicznie, jesteśmy zaprogramowani i najczęściej nieświadomi swoich działań. Złe owoce jakie daje brak świadomości są wręcz szokujące, przykłady możemy tu mnożyć:

    1.     Matka, która nie dba o swoje zdrowie w okresie ciąży (pije alkohol, napoje gazowane typu cola), stresuje się, denerwuje, złości, nie je surowych warzyw oraz owoców, je produkty mające w składzie konserwanty (tzw. E dodatki). Bazuje na gotowych, kupnych produktach, a po urodzeniu nie karmi dziecka piersią. Gdybyśmy jej pokazali jak będzie wyglądało jej dziecko w przyszłości np. w wieku 16 lat. Widok zapewne byłby dla kobiety szokiem. Jej oczom ukazałby się młody człowiek ze słabym układem odpornościowym przez co zapewne by cierpiał na różne alergie oraz ciężki trądzik, może by miał łamliwe kości albo nadwagę. Młodzieniec łapałby za pewne często przeziębienia oraz byłby bardziej podatny na różne choroby cywilizacyjne. Gdyby ta młoda, jeszcze będąc w "błogosławionym stanie" mogła ujrzeć jaką przyszłość szykuje swojemu dziecku. Gdyby jej to ktoś pokazał to zapewne od razu by ruszyła do kuchni, świeże soki z warzyw oraz owoców by się stały dla niej codziennością. Kanapka z razowym pieczywem już by nie była dla niej straszna, a cole by do sedesu wylała. Widok schorowanego syna w przyszłości zapewne by obudził w niej świadomość, świadomość tego, że przyszłość dziecka w jej łonie zależy tylko od niej, od tego co będzie jadła i piła, zależy od tego jak będzie żyła i radziła sobie ze stresem. Przyszła mama zapewne posiada jakąś wiedzę o zdrowiu przecież w telewizji ciągle się mówi, że trzeba jeść pięć razy dziennie warzywa i owoce, a noworodki karmić piersią. Tylko, że jak już wspomniałem wiedza, a świadomość to dwa różne pojęcia. Do działania skłania nie wiedza ale świadomość.


     2.     Sąsiad spalający w piecu śmieci też za pewne wie, że jest to szkodliwe. Przecież tyle się o tym mówi i pisze. A sąsiad na to: "jestem biedny, mam zamarznąć? Czymś muszę w piecu palić!". Gdyby temu sąsiadowi ktoś pokazał zdjęcia ludzi chorych na raka, różne guzy na skórze albo zdjęcia ludzi umierających na raka płuc. Przecież spalanie śmieci w piecu jest jedną z przyczyn takich właśnie chorób! I jak  się ma do tego tłumaczenie sąsiada? Idąc tokiem rozumowania sąsiada gdyby był on głodny to by mógł złapać za broń i ukraść komuś jedzenie. No bo przecież sąsiad by się tłumaczył: "byłem głodny wiec ukradłem bo chciałem się najeść". Takie zachowanie jest kolejnym przykładem braku świadomości. Człowiek świadomy nigdy nie będzie (świadomie) przyczyniał się do zniszczenia komuś zdrowia. Tylko brak świadomości potrafi sprawić, że sumienie się nie odzywa.

      3.     Rodzice karmiący często dzieci słodyczami i zabierający swoje pociechy (często) do fast foodów. Gdyby ktoś im pokazał te dzieci za kilkanaście lat, takie tłuste (przez znajomych nazywane grubasami) i takie schorowane, szybko się przeziębiające. Czyż zachowanie takich rodziców nie jest dowodem na brak świadomości?

      4.     Osoba religijna, praktykujący katolik, który często czyta horoskopy, korzysta z usług wróżki. Czy taka osoba jest świadoma, że zgodnie z nauką Kościoła grzeszy? Po co chodzić do Kościoła i nie przestrzegać większości nauk Jezusa oraz Jego apostołów? "Niby ksiądz coś tam na kazaniu mówił, że nie wolno ale co on tam wie?" Jakże często słyszy się podobne zwroty. A przecież wystarczy poczytać Biblię, a szczególnie Nowy Testament żeby się przekonać co jest złe, a co jest dobre. Wiele osób nie czyta Biblii i chodzi do Kościoła nie mając wiedzy o naukach Jezusa, wielu z nich po prostu nie ma świadomości w co tak naprawdę wierzy. Niektórzy praktykujący katolicy wręcz zachęcają do korzystania z usług wróżki albo bioenergoterapeutów, a nawet do filozofii Wschodu. Gdzie tu świadomość tego w co się wierzy?

5.         Brak świadomości w naszym społeczeństwie jest tak powszechnym zjawiskiem, że  można by mu poświęcić kilka książek. Weźmy np. relacje dziewczyna-chłopak albo mąż-zona. Chłopak często mówi do dziewczyny "KOCHAM CIĘ" ale czy wypowiadając te słowa ma on świadomość co one oznaczają? Przecież wyznanie miłości oznacza, że zobowiązujesz się spędzić z tą osobą całe życie. Miłość jest czymś trwałym i niezniszczalnym, miłość jest nawet wtedy jak uroda dziewczyny przeminie albo spotka ją (bądź jego) jakaś choroba. Ile osób mówiących "KOCHAM CIĘ" ma             świadomość tego czym naprawdę jest miłość?

            Podobnie jest w małżeństwie. Wiele osób zna na pamięć przysięgę małżeńską co jest      dowodem ich wiedzy. Ale ile osób ma świadomość tego do czego się zobowiązuje składając przysięgę małżeńską? "Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że Cię nie opuszczę aż do śmierci". Składając przysięgę małżeńską  zobowiązujemy się do życia z ukochaną osobą na  dobre i na złe aż do śmierci ciała (dusza, a więc nasza świadomość, umysł i wiedza są nieśmiertelne).  

Wiele osób składa taką przysięgę, a potem mąż zostawia żonę z powodu dziecka, które urodziło  się chore i wymaga ciągłej opieki. Albo małżonkowie się rozstają z powodu choroby jednego z nich. Żona z wiekiem traci na urodzie więc mężczyzna szuka sobie młodszej. Każdy mógłby wstawić tu wiele przykładów. A zastanawialiście się kiedyś dlaczego tak jest? Odpowiedź jest bardzo prosta! Ludzie składają przysięgę ale tak naprawdę nie mają pojęcia do czego się zobowiązują, nie mają żadnej świadomości.              

Brak świadomości (dojrzałości) jest przyczyną większości rozwodów. Dlatego warto być świadomym, świadomym tego co się mówi, świadomym tego do czego się zobowiązuje, świadomym swojej roli w społeczeństwie.

Jak widzicie pojęcie świadomości jest bardzo obszerne. A człowiek bez świadomości i zrozumienia swojej podświadomości jest martwy duchowo. Anthony de Mello twierdzi, że tacy ludzie śpią i nie chcą się obudzić. Wolą spać i w swoim śnie chodzić do szkoły, we śnie studiować we śnie zakładać rodziny i płodzić dzieci, a potem umierają nigdy się nie obudziwszy. Powiem Wam drodzy czytelnicy mojego bloga, że de Mello ma tu sporo racji. Ile osób tak naprawdę nie śpi? Ile osób ma świadomość każdego swojego czynu? Ile osób tak naprawdę żyje? 

Możecie przeczytać setki artykułów, tysiące książek, możecie przeczytać całą natchnioną Biblię ale bez świadomości dalej będziecie śnić.



Jak pokonać nałogi?

Droga czytelniczko, szanowny czytelniku. Jeśli przeczytaliście uważnie poprzednią część artykułu to się bardzo cieszę. Jeśli zaś nie przeczytaliście to lepiej nadróbcie zaległości bo się pogubicie rozpoczynając czytanie dopiero w tym miejscu. 

Myślę, że dość dokładnie wyjaśniłem czym jest świadomość. Teraz napiszę co nieco o podświadomości, resztę wiedzy zdobędziecie z książek pisanych przez ludzi o wiele mądrzejszych niż ja. 

Tak więc czym jest podświadomość? To dobre pytanie, wiele o niej piszą zwolennicy medycyny psychosomatycznej albo psychosomatyki. Podświadomości nie raz poświęcano całe książki (np. Joseph Murphy, "Potęga podświadomości"). Podświadomość to nic innego jak nasz podświadomy umysł. Najłatwiej jest wyobrazić sobie, że nasz umysł dzieli się na dwie części, podświadomość i świadomość. Świadomość to m.in. nasze postrzeganie świata za pomocą zmysłów, zrozumienie otaczającej nas rzeczywistości. Natomiast podświadomość nie ma nic wspólnego z postrzeganiem zmysłowym. 

Podświadomość to pewne wzorce "schowane" głęboko w nas. Jeśli np. ktoś jest liberałem, zwolennikiem prywatyzacji i nagle ktoś w jego obecności powie "Ci liberałowie to straszne głąby, wszystko chcą prywatyzować, niszczą miejsca pracy" to ten liberał się oburzy, ponieważ głęboko w swoim wnętrzu ma zakodowane, że liberalizm jest dobry i trzeba go bronić. Innym przykładem jest np. wegetarianin przy którym ktoś zacznie wychwalać pro-zdrowotne właściwości mięsa. Nie trudno się domyślić jaka będzie reakcja wegetarianina, zapewne zacznie się kłócić i się zdenerwuje, stanie w obronie diety wegetariańskiej.

Tak więc podświadomość mamy w sobie, to nasze zakodowane wzorce. Problemem jest to, że u wielu osób te wzorce są złe. Przez lata w naszej podświadomości nagromadziło się wiele negatywnych określeń typu:
"to dla mnie za trudne"
"ja nie dam rady"
"jestem beznadziejny (beznadziejna)"
"on to jest mądry, a ja to jestem przy nim słaby (słaba)"
"to dla mnie za wiele"
"muszę być najlepsza (najlepszy)"
"ja nigdy nie będę zdrowa (zdrowy)"
"szczęście chyba nie jest mi pisane"
"ciągle mam pecha"

            Można by mnożyć podobne zwroty, które w myślach albo słowach wypowiada wiele osób. Niestety żyjemy w społeczeństwie podchodzącym do życia negatywnie, żyjemy w społeczeństwie pesymistów. Od dzieciństwa wmawia się nam, że ważne jest to co mówią o nas inni, więc przejmujemy się jeśli mówią o nas źle, a cieszymy się jeśli mówią o nas dobrze. Wymaga się od nas sukcesu, pięknej dziewczyny, skończenia studiów. Często słyszymy "stać cię na więcej". Duże oczekiwania sprawiają, że się przejmujemy i jesteśmy podatni na stres, a stres jest przyczyną wielu chorób.
            Mając tego świadomość Waszym pierwszym krokiem powinna być zmiana nawyków myślowych oraz zmiana wzorców zapisanych w podświadomości. Można to zrobić na kilka sposobów. Katolicy powinni się modlić i kłaść nacisk na miłość oraz przebaczenie wszystkiego wszystkim. Niech Wasze myśli skupią się na rzeczach pięknych, dostrzegajcie w ludziach ich zalety zamiast skupiać się na ich wadach. Zamiast krytykować zacznijcie chwalić. Zamiast potępiać starajcie się zrozumieć drugiego człowieka. Empatia, spokój, miłość i wiara (w siebie, w Boga w sukces, wiara w to, że się uda) są najlepszym sposobem na zakodowanie w podświadomości pozytywnych wzorców. Starajcie się zawsze myśleć pozytywnie, bądźcie optymistami niezależnie od Waszej życiowej sytuacji.

            Ot co tak to wygląda :) Jeśli zrozumiesz jak działa świadomość i podświadomość to nałogi od Ciebie odpadną. Już nie będziesz niewolnikiem nałogów. Świadomość jest kluczem. Palacz papierosów dzięki świadomości uświadamia sobie jakie szkody wyrządza sobie i najbliższym (palenie bierne też zabija). Osoba, która się niezdrowo odżywia nagle uświadamia sobie, że szkodzi sobie i niszczy swój organizm, zabija najwspanialszy dar dany jej przez Boga - niszczy swoje zdrowie, niszczy swoje życie.


Zrozumienie świadomości i podświadomości jest pierwszą i podstawową terapią. Bez tego nie pokonacie wewnętrznej pustki, nie będziecie zdrowi.


5 komentarzy:

  1. Bardzo mądry jest Twój artykuł. Kurcze sama nie wiem co tu jeszcze dodać. Chyba wyczerpałeś temat, powiedziałeś wszystko i nic nie mogę tu dodać. :)
    Świetny artykuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Swietny artykul
    Ja rzucilam przeszlo rok temu po lekturze ksiazki Allena Carra , wszystkim goraco polecam

    OdpowiedzUsuń
  3. Można się tylko podpisać pod tym tekstem. Warto przytoczyć słowa Chaplina
    "Kiedy naprawdę zacząłem kochać samego siebie, uwolniłem się od tego wszystkiego, co nie było dla mnie zdrowe.
    od potraw, ludzi, przedmiotów, sytuacji i od wszystkiego, co wciąż odciągało mnie ode mnie samego.
    Na początku nazywałem to "zdrowym egoizmem"
    Ale dziś wiem, że to
    MIŁOŚĆ DO SAMEGO SIEBIE.

    6 lat temu rzuciłam palenie dzięki metodzie Allena Carra. Podstawa jest właśnie uswiadomienie sobie po pierwsze że jest sie uzależnionym, bo niestety nie wszyscy palacze z tego sobie zdaja sprawę. Zajrzyjcie na www.allen-carr.pl, to pierwszy krok do zmiany.
    Bożena

    OdpowiedzUsuń
  4. Pani Bozeno!

    Dzikeujemy za zaufanie!

    potwierdzamy Pani slowa i zachecamy do skorzystania z naszej metody!

    OdpowiedzUsuń
  5. Pani Bozeno

    Dziekujemy za cieple slowa!

    Potwierdzamy ze palenie jest łatwo rzucić!

    Zapraszamy

    OdpowiedzUsuń